niedziela, 26 lipca 2015

Sesja I Pewność Siebie

Heeei kochani, dzisiaj chciałam wam pokazać wyniki mojej pierwszej sesji zdjęciowej , co prawda zdjęcia nie są jakieś szczególnie kreatywne ale to w końcu pierwsza sesja :)
Sesja - Na łonie natury to to co lubię , uwielbiam kwiaty, drzewa i te świeże powietrze.
Jednak nie łatwo jest uchwycić piękno tego zielonego raju na zdjęciach razem z "modelką"
Może na tych zdjęciach nie jest ukazane to piękno ale nie taki był jej cel :)
W sumie.. nawet nie wiem jaki był jej cel haha
Pewność siebie - Pierwsza sesja była dla mnie trochę krępująca z racji ,że na razie nie mam żadnego doświadczenia i bardzo niską samoocenę , Więc po prostu usiadłam albo chodziłam i nie robiłam prawie nic, niektóre zdjęcia powstały nawet gdy nie wiedziałam ,że są robione .
Ale myślę że fajnie wyszło.
Po zdjęciach minimalnie wzrosła moja pewność siebie i to leci na plus,
Więc dziewczyny jeśli dostaniecie kiedyś propozycję uczestniczenia w sesji zdjęciowej to śmiało!!!
Zyskacie pewność siebie, śliczne zdjęcia, które mogą być też pamiątką, a nawet może być niezły ubaw.
Pamiętajcie każda z nas jest piękna ale nie każda jest taka sama , więc nie porównujcie się do innych tylko spójrzcie w głąb siebie , w swoje piękno :)









Zapraszam na blog fotografa , który robił zdjęcia :) : http://wobiektywiedarii.blogspot.com/


piątek, 10 lipca 2015

Lazy Day

Heii , dzisiaj już trzeci bardziej spontaniczny post, bo pisany kompletnie bez żadnego pomysłu.
Wstałam rano (11:35) i kompletnie nie chciało mi się wstać z łóżka ,pogoda okropna, pada deszcz,
a ja się pytam gdzie podziało się lato. W każdym razie przez cały dzień nie robiłam
nic ciekawego, aż w końcu postanowiłam napisać nowy post :)
Swa dni temu byłam ze znajomą w galerii w naszym mieście, w poszukiwaniu butów.
Okazało się, że w prawie każdym sklepie, w którym są buty są dobre przeceny, ale tylko na buty nie na mój gust , więc chodziłyśmy od sklepu do sklepu i weszłyśmy do House .
Tam znalazłam te oto cudeńka:
Czarne na średnim klocku i nie za dużej platformie, bardzo wygodne, od środka skórzane, ale jedyny minus jest taki,że na powierzchni takiej jak płytki czy panele po prostu się ślizgają .

 Przy kasie, dowiedziałam się, że jeśli wybiorę drugą parę to zapłacę za nią tylko 10 zł + cenę pierwszej pary. Wydało mi się to korzystne, więc poszłam się rozejrzeć za drugą parą i wyszukałam                                                                               te:


Również bardzo wygodne , pięknie prezentują się na nogach ale niestety są strasznie płaskie.
Jednak myślę ,że można zaradzić temu, kupując jakieś wkładki :).

Popołudniu również zaczęłam się nudzić, więc postanowiłam ułożyć parę outfit'ów z tymi właśnie butami.
1.
Białe sandałki - House
Spodenki dostałam od siostry, która przyleciała na wakacje z Irlandii.
Crop-Top - DIY



















2.
Czarny Crop-Top - DIY
Te same spodenki
Buty- House

Następny post będzie prawdo podobnie w czwartek tak jak vlog . Piszcie również o czym byście chciały przeczytać :)

środa, 1 lipca 2015

The best week

                                    THE BEST WEEK





 



Heii  kochani, pierwszy post był tutaj jakiś miesiąc temu,
a teraz przyszła pora na drugi.
W ostatnim tygodniu nie działo się sporo rzeczy ale też nie było nudno, innymi słowy przyszedł czas na Dni miasta, w którym mieszkam.
Razem z moimi siostrzenicami zaczęłyśmy je od drugiego dnia, gdyż wtedy były najciekawsze występy .
27 czerwca o 19:30 Dawid Kwiatkowski wyszedł na scenę , powiem szczerze ,że wcześniej nie byłam przekonana do jego osoby , ale jak już wyszedł na scenę i pokazał swoją barwę głosu, polubiłam go :) Bawiłyśmy się wspaniale. Po Dawidzie przyszedł czas na Mroza. Tutaj już zamiast stać pod sceną poszłyśmy na starówkę, a później nad kanał. Polecam .

                 
#Day3
W niedzielę i 18:30 występowali Cleo i Donatan jak zwykle świetny występ i świetna zabawa, Po występie oczywiście nie mogłam się oprzeć i z dziewczynami poszłam na starówkę zrobić parę zdjęć.
Czas szybko leciał i nim się obejrzałam była już pół noc i trzeba było wracać, bo nie było już żadnego autobusu. W każdym razie te 2 dni były bardzo męczące, a za razem zabawne.